Na temat zaburzeń emocjonalnych – depresja i podobne.

Zaburzenia emocjonalne to obszerne pojęcie zawierające przeróżnego rodzaju zakłócenia postępowania, sposobu myślenia oraz nastroju człowieka.

Choroby, zaburzeniaKsiążkiUzależnienia

Jak walczyć z nałogiem?

Rate this post

Kim jesteś?

Oto pytanie, które stawiam na początku i które postawiono kiedyś mi. Sugeruję, abyś wziął teraz kartkę i coś do pisania. Jeżeli nie masz jej przy sobie to zaczekaj z czytaniem tego tekstu. Jeżeli już możesz pisać, odpowiedz proszę na pytanie: kim jesteś? Jeżeli już napisałeś, to powiem teraz to, co ja napisałem kiedyś:

Gdy byłem już zdolny do odpowiedzenia na to pytanie, a było to oczywiście w okresie abstynencji, odpowiadałem następująco: Ja, technik ekonomista, budowlaniec, mąż, ojciec, syn, brat, Polak, katolik, mężczyzna, człowiek i tak dalej. Sformułowań tych można by jeszcze trochę wymienić.

Jak zrobiłem z piekła raj

Zasłyszane: „Jakiś czas temu krążył po górach człowiek, który po dość długiej wędrówce postanowił wrócić do domu. Było już dość późno, zrobiło się ciemno a góry zatonęły we mgle. Człowiek schodził bardzo ostrożnie , pokonując różne półki skalne. W pewnym momencie widoczność spadła do zera, on z ostatnią liną zaczął opuszczać się z kolejnego występu skalnego. Lina okazała się zbyt krótka i zawisł na jej końcu bez gruntu pod stopami, których prawie już nie dostrzegał we mgle. Nie wiedział co ma zrobić, w górach nie było gdzie się ukryć, a powrót do domu zakończył się wraz z liną. Poprosił Boga o pomoc – Boże pomóż, co mam zrobić?

Bóg odpowiedział – odetnij linę!

Mężczyzna nie posłuchał, w obawie przed tym, co się z nim stanie. Rano, kiedy słońce wzeszło a mgła opadła, znaleziono wędrowca martwego, pół metra nad ziemią niedaleko domu.”

 



Książka ta, to historia wędrówki po górach, która w pewnym momencie również zatrzymała się na końcu liny. Potoczyła się ona jednak dalej. Z ufnością odciąłem linę, na której wisiałem, nie mając pojęcia, co nastąpi. Trudność z jaką to nastąpiło, była ogromna, każde uzależnienie, bez względu na substancję lub czynnik, zawsze zatrzymuje się w podobny sposób. Upadłem, przeżyłem, poznałem nowe szlaki, wchodzę na kolejne. Udało mi się wyjść z wewnętrznego piekła i po przebudzeniu odnaleźć mapę do raju. Postanowiłem podzielić się tą mapą. Tą, którą mam już teraz, kolejne odkrywam każdego dnia.

Sugestie zawarte w tej lekturze, zwłaszcza w ostatnim dziale, kieruję do wszystkich ludzi. Uzależnieni bowiem nie mają monopolu na przechlapane życie. Jeden szczęśliwy człowiek, to wielu wesołych ludzi. Jest to reakcja łańcuchowa. Stoję na środku stawu, rzucając do niego kamienie. Fale rozchodzą się wokół, odbijają się od brzegu i wracają do mnie. Jeżeli jestem szczęśliwy, ludzie wokół podzielają moje samopoczucie i tak dalej, tworzę swój własny raj. Jeżeli „zatruwam” otoczenie, to inni zaczynają atakować mnie i pozostałych wokół, tworzę w ten sposób piekło. Zawsze wszystko zaczyna się od środka, od świata wewnętrznego, który jest równie wielki, co ten zewnętrzny.

CO DAJĘ, TO OTRZYMUJĘ! Taka już jest zasada.

Oto opowieść na bazie doświadczeń i przemyśleń – „Jak z piekła zrobiłem raj”.

„Jak zrobiłem z piekła raj” to opowieść Aquariusa – młodego człowieka, który już w wieku 16 lat sięgnął po alkohol i… stał się jego niewolnikiem. Po wypiciu stawał się duszą towarzystwa, imponował kolegom, zawalał pracę, zawodził rodzinę i ukochaną. Jak sam wspomina:

„Alkohol służył mi wtedy jako waluta. Ile można było załatwić za flaszkę! Pomoc majstra czy kolegi, prezent za przychylność jakiejś wpływowej osoby, upominek na urodziny, czy inne okoliczności. Idealny na wszystko!”

Wszystko dla butelki, która stała się wartością jego życia, panaceum na wszelkie bolączki. Zniewolony przez 10 lat, staczał się na dno, by zrozumieć, że nałóg nie prowadzi do niczego dobrego. Stoczył batalię, przede wszystkim sam ze sobą, o to, by zrozumieć, jakie wartości w życiu są tak naprawdę ważne. Podniósł się, by walczyć o swoje życie, lepsze jutro dla siebie i swojej rodziny. To oni okazali się równie pomocni w tej walce. Wiele przecież było sytuacji, w których chciało się wrócić do picia…

POZNAJ HISTORIĘ AQUARIUSA – https://www.opiekun.kalisz.pl/jak-zrobilem-z-piekla-raj-miesiac-trzezwosci/




Comment here