Na temat zaburzeń emocjonalnych – depresja i podobne.

Zaburzenia emocjonalne to obszerne pojęcie zawierające przeróżnego rodzaju zakłócenia postępowania, sposobu myślenia oraz nastroju człowieka.

EmocjeKsiążki

Gniew ma prawo bytu

5 (100%) 1 vote

W naszej zwykłej codzienności zdarzają się czasem sytuacje, które nas przerastają, które sprawiają, że wychodzimy jesteśmy poniekąd zmuszeni do wyjścia spoza własnej strefy komfortu. I jesteśmy pozytywnie nastawionymi do życia ludźmi, którzy radzą sobie z z całym wachlarzem emocji, tak są momenty, które budzą w nas złość. A ta, jak wiadomo, musi znaleźć upust. Dlaczego?

Złość jest potrzebna. Prawda znana od zawsze, fakt który musimy w sobie zaakceptować, nawet jeśli mamy inną „naturę”. Złość jest potrzebna, jest ważna, bo to emocja. Jedna z wielu, ale istotna. Żyjemy w czasach, w których każdego dnia mamy styczność z gniewem. Ta negatywna emocja częstokroć góruje nad dobrem, uśmiechem, czy milczeniem. Złość jest okazywana na wiele sposobów. Oszustwo, kłamstwo, słowotok mający głośnym tonem zaciemnić naszą furię, wzrok, w którym widać więcej aniżeli mówione słowa. Bezpośrednio lub pośrednio dziesiątki reakcji i zachowań znamionujących złość towarzyszy nam każdego dnia. Sami możemy mówić o sobie ze stoickim spokojem wypierając się złości w sobie, bo łatwiej widzieć w innych. Wychwytujemy furię i nikczemność obcych szybciej niż u siebie. Złość, uniesiony ton, krzyki, czy emocje widoczne na twarzy – to nam nie umknie. Sami wypieramy się takich sytuacji, „wyczyszczamy” się we własnych oczach. Nasz spokój jest niepodważalny – ale czy na pewno?

Czy wymuszony uśmiech to jest kamuflażem gniewu?
Czy przeświadczenie o byciu dobrym jest zasadne?
Co dziś zrobiłeś dobrego, ale i uczciwego jednocześnie?

Złość jest zaraźliwa. Przychodzi nam łatwiej aniżeli dobro, choć to właśnie dobro pozornie sobie wmawiamy. I dobrze. Należy wierzyć, że jest się lepszym od innych, albo dobrym bez obrazu porównawczego. Ja – ja jestem spokojny. Ja – jestem pokorny, ja.



Porównanie nie jest wskazane. Patrz na siebie i otwarcie sam się opisuj. Wierz uczciwie w swoje emocje, przeanalizuj reakcje i zachowanie.

Człowiek jest tylko człowiekiem, żywą istotą.
Raz szuka towarzystwa, innym razem samotności.
Raz wydaje niepotrzebnie, by potem oszczędzać.
Czasem bezmyślnie brnie w kłopoty, by po nauczce za drugim razem ich unikać.

Człowiek ma też prawo do gniewu. Gniew jest potrzebny. Gniewu nie wolno trzymać w sobie, nie wolno zamykać w umyśle. Niewyrażony na zewnątrz powoduje stopniowe i nieuchronne chorowanie. To jak schorzenie, które ujawnia się już wtedy, gdy zaatakuje cały organizm i jest za późno na reakcję. Dlatego złość trzeba uwalniać – z siebie – dla swojego dobra bez ranienia innych. A są różne sposoby jego wyzbycia. Można ćwicząc wyciskać z siebie litry potu. Można biegać do bólu mięśni. Można wykrzyczeć emocje gdzieś na otwartym polu, czy przestrzeni, z dala od innych. Gniew można też wyrzucić spokojem. Można zająć się pieczeniem drobnych słodkości wymagających skupienia i czasu, można lepić małe pierożki, gruntowanie sprzątać mieszkanie z każdym kątem włącznie, czy zabrać się za całodzienne pielenie ogródka domowego. Zatopienie się w długiej pracy bardzo pomaga. Umysł odpoczywa, myśli krążą wokół innej czynności i nie wracamy do analizy tego, co było. Gniew i nagromadzona w nas furia tracą natężenie, studzą się emocje. Zaczynamy głębiej oddychać i czujemy niemrawą satysfakcję z samych siebie. Zyskujemy też wiarę w siebie.

Należy jednak pamiętać, że mamy prawo do czucia negatywnych emocji. Są pozytywne strony nas i te złe, tak jesteśmy zbudowani i nic tego nie zmieni. Jednak posiadając umysł i rozwagę musimy czasem te nasze uczucia tonować. Postępujmy zgodnie z sobą i dla siebie. Zdrowie nas jest najważniejsze, nie innych. Nie porównujmy się do innych, nie szukajmy problemów, gdzie ich nie ma. Zapominajmy o przykrościach stawiając ponad nimi krok. Dla drobnych spraw nie warto się długo skupiać.

Bądźmy dobrzy dla siebie… i dla innych, bo warto. Dobro wraca.

Agnieszka Kusiak – agaKUSIczyta




Comment here